Co możemy powiedzieć, a czego nie

Większość skanerów dla alergików nie publikuje takiej strony. Właśnie dlatego ta istnieje. Poniżej opisujemy, co Coreberry naprawdę odczytuje, czego nie odczytuje wcale i co nasze własne pomiary dowodzą, a czego nie.

Skąd bierze się wynik

Skan idzie jedną z trzech dróg, a nie są one równie mocne. Aplikacja oznacza drogę bezpośrednio na wyniku: wartości wywnioskowane pokazujemy przerywaną linią, a wartości szacowane niosą ≈.

  1. Zeskanowano kod kreskowy

    Skład i wartości odżywcze pochodzą z bazy Open Food Facts — to prawdziwa etykieta, ale wpisana przez inną osobę i kiedyś wcześniej. Wpis może być niepełny i może opisywać starszą wersję receptury niż opakowanie, które trzymasz.

  2. Sfotografowano etykietę

    Przepisujemy wydrukowaną tabelę. To najmocniejsza z naszych dróg: twierdzenie dotyczy dokumentu, który istnieje i który masz w ręku. Wciąż jest to jednak transkrypcja, a pogniecioną, błyszczącą lub częściowo zasłoniętą etykietę można odczytać błędnie.

  3. Sfotografowano danie

    Nie ma etykiety. Model nazywa to, co jedzenie z wyglądu zawiera, a wartości odżywcze są szacunkiem dla porcji, którą sądzi, że widzi. Traktuj tę drogę jako uzasadnione przypuszczenie, nigdy jako odczyt.

Czego nie obejmujemy

To granice metody, a nie lista zadań. Nie zakładamy, że je zamkniemy.

Zanieczyszczenie krzyżowe i wspólna linia produkcyjna

To największa luka i najważniejsza. Śladów przeniesionych ze wspólnej linii produkcyjnej nie ma w recepturze, więc nie drukuje się ich w składzie — a to znaczy, że żaden skaner czytający etykiety ich nie widzi, nasz również. Ostrzeżenie „może zawierać śladowe ilości” jest dobrowolne: przepisy UE wymagają wyróżnienia głównych alergenów w składzie, ale nie mówią nic o tym, co przenosi linia w fabryce. Produkt bez ostrzeżenia o śladach to nie produkt, który zbadano i dopuszczono. To produkt, którego producent postanowił takiego ostrzeżenia nie drukować.

Zmiana receptury

Producent może zmienić skład między chwilą, gdy powstał wpis w bazie, a chwilą, gdy bierzesz opakowanie z półki. Wynik z kodu kreskowego może być trafny co do produktu i nietrafny co do rzeczy, którą trzymasz.

Jedzenie z restauracji i domowe

Talerz nie ma składu. Wszystko, co o nim mówimy, jest wnioskiem ze zdjęcia i nie uwzględnia tego, co zdarzyło się w kuchni: oleju, na którym smażono, deski, na której krojono, zamiany dokonanej tego ranka.

Składniki, których etykieta nie musi nazywać

Substancje pomocnicze, nośniki i ogólne sformułowania w rodzaju „aromaty naturalne” czy „przyprawy” potrafią ukryć konkretne źródło roślinne. Czytamy to, co napisano; nie potrafimy rozwinąć tego, co kryje się za sformułowaniem.

Co mierzymy — i czym ten pomiar nie jest

Prowadzimy wewnętrzny benchmark na prawdziwych zdjęciach: 94 fotografie — dania, żywność paczkowana i kosmetyki — na piętnastu modelach wizyjnych, każdy wynik oceniany za to, jak dobrze opisuje produkt. Używamy go, by wybierać model i wyłapywać regresje przed wydaniem.

Ta ocena jest oceną jakości rozpoznawania. Nie jest wskaźnikiem skuteczności wykrywania alergenów i podawanie jej jako takiej byłoby nieuczciwe: liczba w rodzaju „88% skuteczności” czyta się jak gwarancja dotycząca Twojego alergenu, a gwarancją nie jest.

Nie poddaliśmy aplikacji niezależnej walidacji klinicznej i nie znamy żadnego skanera alergenów, który by ją przeszedł. Wolimy powiedzieć to wprost, niż opublikować liczbę brzmiącą jak obietnica.

Jak bezpiecznie korzystać z aplikacji

Powiązane

Ostatni przegląd 2 sierpnia 2026